Marcin Krupa 2018

Szanowni Państwo, przed nami czwarta edycja Festiwalu Katowice Kultura Natura, który jest jednym z ważniejszych
wydarzeń w muzycznym kalendarzu miasta. Festiwal, odbywający się w siedzibie Narodowej
Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, pozwala wszystkim jego uczestnikom wejść w świat wielkich emocji i porywającej muzyki.

Organizacja Festiwalu doskonale wpisuje się w przyjętą przez nas strategię inwestowania w kulturę. Jej efektem było m.in. przyznanie Katowicom prestiżowego tytułu Miasta Kreatywnego UNESCO w dziedzinie muzyki – tym samym weszliśmy do elitarnego klubu miast. UNESCO doceniło intensywność i różnorodność życia muzycznego w naszym mieście – silnego muzyką poważną, dumnego ze swojego wkładu w rozwój polskiego jazzu i bluesa, szczycącego się najlepszymi festiwalami muzyki alternatywnej i elektronicznej.

Życzę wszystkim wielkiego serca do muzyki.


Eugeniusz Knapik 2018

Szanowni Państwo, już po raz czwarty w połowie maja, gdy natura osiąga fazę pełnego rozkwitu, będziemy uczestnikami podróży do świata muzycznych relacji kultury i natury. Ta swoiście romantyczna wędrówka, którą odbywamy co roku dzięki Festiwalowi Katowice Kultura Natura, powoli staje się naszą tradycją. Tradycją szlachetną, bo drogowskazem na tej drodze oraz narzędziem poznania są wielkie dzieła muzycznego dorobku człowieka. Jak co roku – to ciekawy zamysł –edycja Festiwalu posiada lekko zarysowany temat wiodący, którego promieniowanie widoczne jest w kształcie programu. Przypomnę, że poprzednie edycje rzucały snop światła na metamorfozy, duchowość i ziemię, zaś tegoroczny temat otwiera nas na dziecięctwo. Taka perspektywa pozwala śledzić słuchaczowi pierwiastki owego „dziecięctwa”, rozumianego np. jako wiosna życia, pojawiające się „tu i ówdzie” w utworach tworzących program Festiwalu.

Po kilkuletnim „dziecięctwie” Festiwalu możemy zaobserwować, że nie tylko wypracował on
sobie czytelną formułę programową i ideową, ale stał się okazją do prezentacji dzieł należących do
najważniejszych gatunków, tworzących historię muzyki – od ich początków, które wywodzą się
z chorału gregoriańskiego, poprzez msze, symfonie, kantaty, sonaty, kwartety, koncerty, poematy, pieśni po gatunki najnowsze i jazz. Ze zrozumiałych względów brak jedynie opery – może do
czasu, w którym katowicka „strefa kultury” zostanie wzbogacona o nowy gmach Opery!

IV Festiwal Katowice Kultura Natura w swej warstwie programowej oraz ze względu na zaproszonych wybitnych wykonawców będzie znowu czasem świętowania tego, co najlepsze w nas samych – potrzeby obcowania z wartościami nieprzemijającymi. Poszukamy ich znowu – każdy z osobna i wszyscy razem – w prezentowanych dziełach.

Gratuluję Panu Prezydentowi Katowic Marcinowi Krupie trafnej decyzji o utworzeniu Festiwalu Muzycznego Katowice Kultura Natura – znanego i cenionego w świecie muzyki w kraju i za granicą oraz dziękuję za opiekę i pomoc w jego finansowaniu. Takie zjawiska, jak „nasz” Festiwal, tworzą nową historię Katowic i polskiej kultury. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do nadania mu takiej formy i treści. Przede wszystkim jednak dziękuję publiczności, tej stałej i tej pojawiającej się po raz pierwszy w tym roku. To właśnie z myślą o publiczności podejmujemy nasze działania i to ona tworzy poczucie świątecznej, wyjątkowej atmosfery. Życzę Państwu głębokich przeżyć duchowych i radości z obcowania z wielkimi dziełami.


Alexander Liebreich 2018

W każdym dziecku kryje się cudowna głębia”.

Robert Schumann

Jest nią potężna siła bycia dzieckiem. Przenikliwa. Źródłowa. Każda tęsknota kieruje się ku dziecięcemu przeżywaniu: dorosłość i jej pomieszanie pragną zbawienia w klarowności źródła,
która dana jest jedynie dziecku. „Pozostać dzieckiem” lub „zachować w sobie dziecko” – oto nasza upragniona, życiowa szansa.

Stylizujemy dziecięctwo, traktując je jako biegun przeciwny wobec zagrożeń codzienności i dorosłości. Kompozytorzy tacy, jak Schumann czy Mahler mówią o dziecięctwie w tonie idealizacji: niezepsutą naturalność dziecięcego świata sytuują w bezpośrednim sąsiedztwie Natury, w której romantyzm widzi główne źródło poezji. Naturalność i dziecięctwo jawią się jako stany
idealne, które przeciętny dorosły utracił i które powinien odnaleźć ponownie.

„Kiedy byłem jeszcze cichym dzieckiem i o tym, co nas otacza, nie wiedziałem nic, czyż nie istniałem wówczas mocniej niż teraz, gdy mam za sobą wszystkie strapienia serca, wszystkie rozmyślania i zmagania? Tak! Dziecko jest istotą boską, dopóki nie zanurzy się w kameleonowych barwach człowieka. Jest całkowicie tym, czym jest, i dlatego tak jest piękne.”

Friedrich Hölderlin

Postanowiłem zatem, aby zachować przynajmniej grę i zabawę. Granie na fortepianie, granie muzyki, granie koncertu, wspólne granie. Muzyka tylko wtedy budzi do życia, kiedy nie
traci się zdolności do gry. Chętnie wirtuozowskiej, czasem mozolnej, ale przede wszystkim nieprzewidywalnej i z niepewnym wynikiem – bo na tym przecież polega gra! Muzyka tworzy
plac gry. Sam plan – niechby nawet dokładny i przemyślany – do osiągnięcia prawdziwej wielkości nie wystarcza. W geniuszu doświadczenie łączy się z wolnością, dojrzałość z igraszką.
Czuje się w nim bezgraniczną ciekawość, obok najsubtelniejszego wyczucia formy i doskonałości. Jednym z klasyków dziecięcego geniuszu jest Mozart. W jego muzyce żyje dziecko.

„Jeśli chcemy osiągnąć coś najlepszego, musimy stać się dziećmi.”

Philipp Otto Runge

Dziecięca piosenka to jedno z pierwszych muzycznych wzruszeń. Wszystkie piosenki dziecięce są do siebie zadziwiająco podobne, na wszystkich kontynentach, we wszystkich kulturach. „Mało nas, mało nas do pieczenia chleba” i „Panie Janie” to ich podstawowa gramatyka. Jak również pięć pradźwięków – pentatonika, obejmująca cały świat, od Nowego Świata aż do tradycyjnej muzyki dworskiej Azji. Pięć dźwięków tworzących filary kultury muzycznej. Ale „gramatyka” zaczyna się jeszcze wcześniej. Pierwszy kontakt to wszędzie „ma-ma”. Usta się otwierają i dalej już wszystko dzieje się samo. Czyste stawanie się, chcenie, crescendo. Powtórzenie wytwarza akcent, wieczna repetycja staje się monotonią. Dzieci, nim zaczną mówić, śpiewają. Porozumienie w dźwięku, które nie tylko rodzice „chwytają” od razu. Dzieci składają rymy i wiersze, a naiwna poezja tej liryki zostawia daleko w tyle żałosną prozę rzekomego rozumu. Zwieńczeniem największych kompozycji bywa dziecięca piosenka. Arcydzieła osiągają szczyt w unisono. Blisko spokrewniona z tą piosenką jest też pieśń ludowa, mówiąca o tożsamości, zakorzenieniu, pochodzeniu i dzieciństwie. Liczni kompozytorzy poszukują, a czasem i zbierają te pieśni. Są wśród nich wielcy dżentelmeni XX wieku: Gustav Mahler, Maurice Ravel, Benjamin Britten i Witold Lutosławski.

A później, kiedy wszystko spoważnieje, całe pokolenia – rodzice, dziadkowie i dzieci – stają wobec siebie twarzą w twarz. Wszystkie strony są ulubionym adresatem dedykacji w niezliczonych utworach, choć zmienia się punkt widzenia. Upamiętnia się tych, którzy odeszli. Pokłada nadzieję w tych, którzy nadejdą. Requiem jest wyrazem zamyślenia, przemijania i żałoby. Lecz także nadziei i życzeń dla wszystkich, którzy – dzięki Bogu! – spotkają na swej drodze muzykujące anioły czy też zostaną poczęci przez dziecięce panny. Krąg zamyka się w religijnym micie (ponownych) narodzin i śmierci.

Późny styl artystów napotyka naiwność początku, kompozytorzy osiągają nową klarowność i prostotę. Rezultatem rozpoznania czasowych ograniczeń jest pokora i mądrość. Nie całkiem
zresztą dobrowolna, bo przecież prawie wszyscy noszą w sobie przeszywającą niewiedzę.

„Kto młody, trwoni swą młodość”.

George Bernard Shaw

Tematem czwartej edycji festiwalu Katowice Kultura Natura jest dziecięctwo. Chciałbym podziękować wszystkim wykonawcom, światowym gwiazdom, wspaniałym zespołom
i najlepszym orkiestrom, a przede wszystkim moim kolegom z rady programowej za otwartość i twórczą wolność, które przywracają nam cząstkę dziecięctwa.